Na czym czytać ebooki?

Podziel się:


W dobie dzisiejszej technologii czytanie ebooków staje się coraz bardziej popularne. Przede wszystkim czytelników kusi dostępność praktycznie każdego tytułu na wyciągnięcie ręki. Przed zainteresowanymi nowoczesną formą czytelnictwa pojawia się pytanie – na czym czytać ebooki? Czy zdecydować się na zakup czytnika ebooków, a może wybrać tablet, który posłuży nam również do innych celów, jak chociażby oglądanie filmów, czego nie osiągniemy na wspomnianym wcześniej czytniku? Poniżej przedstawię Wam argumenty przemawiające za i przeciw obu rodzajom urządzenia, okraszone świetną infografiką przygotowaną przez ArtaTech.

Dostępne na rynku tablety kuszą bogactwem zastosowań i dostępnych funkcji. Jego użytkownicy mogą obejrzeć na nich film, zrobić przy ich pomocy zdjęcie lub przeczytać na nich dowolną lekturę. Ale czy można to porównać z seansem przy dużym ekranie, efektem uzyskanym dzięki lustrzance lub przeczytaniem kilkuset stronicowej książki? Czytelnik bez problemu zapozna się z pojedynczymi artykułami, ale komfort czytania obszernej lektury ograniczy mu konieczność częstego ładowania urządzenia oraz szybkie zmęczenie wzroku.

Technologia e-papieru, a nasze oczy

Podświetlenie treści zastosowane na ekranach LCD w tabletach, smartfonach i komputerach nie jest idealnym rozwiązaniem dla naszego wzroku. Dlaczego? Przykładem jest promieniowanie słoneczne, które przez wzgląd na podświetlenie ekranu ogranicza lub wręcz uniemożliwia odczytywanie tekstu. Błyszcząca, nierzadko wręcz lustrzana powierzchnia ekranu powoduje, że spoglądając na urządzenie, często zamiast oczekiwanej treści… ujrzymy swoje oblicze 🙂 Warto również wspomnieć, że ekran LCD emituje także szkodliwe niebieskie światło, które przy wielogodzinnym wpatrywaniu się w ekran może wpłynąć na zmęczenie wzroku, a nawet jego pogorszenie.

Z kolei zupełnie inaczej sytuacja wygląda w przypadku czytników książek elektronicznych, w których stosuje się ekrany wykonane w technologii papieru elektronicznego. Dzięki temu wyświetlane treści do złudzenia przypominają te, które czytamy na kartce papieru. Odświeżenie ekranu następuje w momencie zmiany wyświetlanej treści, co jest równoznaczne z przewróceniem kartki w książce.

Również brak zewnętrznego źródła światła nie jest żadnym kłopotem. Producenci czytników ebooków bowiem stosują w czytnikach oświetlenie ekranu (nie mylić z podświetleniem), które nie męczy naszego wzroku. Różnica jest taka, że światło skierowane jest na powierzchnię ekranu, dopiero odbijając je w stronę czytelnika. W przypadku podświetlenia, światło dociera bezpośrednio spod ekranu prosto w oczy czytelnika, co po dłuższym czasie powoduje zmęczenie naszego wzroku i utratę koncentracji. W dodatku w większości czytników stosujących oświetlenie ekranu umożliwiają swobodną regulację natężenia światła, jak i zupełne jego wyłączenie.

Dzięki e-papierowym wyświetlaczom w czytnikach, nasze oczy są chronione przed tzw. cyfrowym nadwyrężeniem wzroku.

Rzadka konieczność ładowania baterii

Jedna z tych niepodważalnych zalet czytników 😉 Jest to chyba jedyne urządzenie, które może rywalizować książką papierową w kwestii żywotności – właśnie przez samowystarczalność jeśli chodzi o potrzebę dostępu do źródła energii. Na jednym ładowaniu, z czytnika możemy korzystać przez dobrych kilka tygodni. Wszystko dzięki wcześniej wspomnianemu ekranowi w technologii elektronicznego papieru. Ekran bowiem nie wymaga ciągłości działania, aby zapewnić wygodę czytania. Energia pobierana jest tylko w przypadku zmian na ekranie, w tym zmiany strony – wówczas “kuleczki” z atramentem układają się w odpowiedni sposób i tyle – urządzenie się “usypia”.

Największym atutem papierowych książek jest ich niezależność od źródła energii elektrycznej – ich czytanie może uprzyjemnić czas spędzony w wielogodzinnej podróży, na plaży, pod namiotem lub na ławce w parku. Jedynym urządzeniem elektronicznym, które w tej dziedzinie może konkurować z tradycyjną książką jest czytnik e-booków, który na jednym ładowaniu akumulatora może pracować nawet kilka tygodni. Jest to możliwe dzięki zastosowaniu energooszczędnego ekranu E Ink. Taki wyświetlacz, w przeciwieństwie do znanej z tabletów technologii LCD, nie wymaga ciągłego podświetlenia do wygodnego czytania. Czytnik umożliwia przeczytanie nawet kilku obszernych książek na jednym ładowaniu akumulatora, co nie jest możliwe przy korzystaniu z tabletu, którego czas pracy zazwyczaj wynosi kilka godzin.

…żeby czytanie było jak najwygodniejsze!

Kiedy dostałem od Żony swój pierwszy czytnik, jeszcze nie otworzyłem opakowania, a już czułem tę wygodę i nadciągającą łatwość czytania 🙂
Użytkownik może dostosować czcionkę do swoich potrzeb, może również zmienić orientację ekranu i czytać trzymając urządzenie “bokiem”. Takie udogodnienia zostaną docenione nie tylko przez osoby po prostu lubiące wygodę czytania, ale również mogą spodobać się Twojemu Dziadkowi, któremu w ten sposób spersonalizujesz kupiony mu w prezencie czytnik 🙂

Również budowa samego urządzenia jest bardzo ważna. Warto wspomnieć o systemie inkBUTTONS™ stosowanym w polskich inkBOOKach. Podczas jednego z testów, a konkretnie już przy podstawowym inkBOOK Classic dostrzegłem i chwaliłem ten system 🙂 Przyciski umieszczone są po obu stronach urządzenia i nie dotyczą każdego kierunku z osobna (odpowiednio wstecz dla lewej strony czytnika i dalej dla prawej strony czytnika), a obie strony mają swoje osobne przyciski. Dzięki temu rozwiązaniu zarówno lewo- jak i praworęczne osoby mogą odczuwać tę samą (w dodatku naprawdę przyjemną) ergonomię – i za to chapeau bas.

W inkBOOKach zastosowano również możliwość wyłączenia funkcji dotykowego ekranu w trakcie czytania. Dlaczego? Niektórzy z czytelników odkładając czytnik łapie go z przyzwyczajenia jak książkę papierową, co wywoływało przypadkową zmianę stronę. Po co kombinować? Właśnie nie trzeba 🙂 Funkcję tą można włączyć i wyłączyć przy pomocy jednego przycisku.

ArtaTech nie zapomniało również o osobach niedowidzących. Wprowadzono funkcję wysokiego kontrastu, który powoduje łatwiejsze odczytywanie liter dzięki wyświetlaniu białego tekstu na czarnym tle.

Większe skupienie

Wracając do tabletów…
Gry, aplikacje, filmy, aparat, internet – właśnie tym jesteśmy kuszeni zarówno przy zakupie, jak i na każdym kroku korzystając już z urządzenia. Co z tego, że do końca wciągającego rozdziału zostały cztery akapity, kiedy komuś nie podobała się Twoja nowa profilówka na Facebooku i w jakiś durny sposób ją skomentował? Zrób nową i czym prędzej ją wrzuć!

Wszystkie te funkcjonalności sprawiają, że pełne skupienie się czytając na tablecie jest po prostu mitem. Przeprowadzono również badania, których wyniki twierdziły, że osoby czytające treść znajdującą się na papierowych stronicach przyswoili ją lepiej, niż osoby czytające te same teksty na ekranach LCD. A właśnie to zapewnia papier elektroniczny – bliżej (a nawet bardzo blisko) jest mu do papierowej książki, niż ekranu komputera. Zatem czytając na czytniku, trafisz do pierwszej grupy badanych 🙂

Wygoda czytania internetowych treści

Jednak funkcjonalność zapewniana przez tablety nie świadczą o tym, że czytniki pod tym względem są upośledzone. Przykładem jest między innymi fakt, że w większości już czytników stosowany jest system Android. A to dlatego, aby użytkownik czytnika też mógł pobawić się aplikacjami, a co! Niemniej jednak bardziej skupionych na tym, co w czytniku znajdować się powinno. Mam tu na myśli słowniki, notatniki, encyklopedie, czy czytniki wiadomości z ulubionych portali informacyjnych.

Więc w końcu na czym czytać ebooki?

Kiedy tablety zyskiwały coraz większą popularność twierdzono, że wyprą one czytniki ebooków. Efekt? Wskaźnik popularności tabletów zarysował na wykresie ładną sinusoidę, a w ich miejsce wskakują coraz bardziej zaawansowane smartfony.

A co z czytnikami? Mają się dobrze, a nawet coraz lepiej! A dzięki e-papierowej technologii na pewno nie ustąpią miejsca żadnemu innemu urządzeniu 🙂 Dlatego jeśli jesteś stałym, a nie czytasz “tylko przy okazji”, kupując czytnik na pewno się nie zawiedziesz. W chwili obecnej, na dłuższe lektury jest to najbardziej rozsądny zakup spośród wszystkich dostępnych na rynku możliwości.

Krzysztof Zemczak

Krzysztof jest założycielem serwisu eCzytelnik.com, od ponad czterech lat skutecznie propagujący nowoczesne czytelnictwo. Aktywny wolontariusz serwisu WolneLektury.pl w zakresie cyfryzacji tekstów. Członek W3C EPUB 3 Community Group, czynnie udzielający się w pracach rozwojowych formatu ePUB w wersji 3.x.

Podobne artykuły

2 Thoughts to “Na czym czytać ebooki?”

  1. Eryka_Book

    Jak nic czytnik wygrywa!

Leave a Comment